Amadrea





Autor Wiadomość

<   Karty postaci  ~  Adirael Jagart

Thoris
PostWysłany: Sro Lip 09, 2008 10:49 am  Odpowiedz z cytatem




Dołączył: 02 Lip 2008
Posty: 1
Rasa:: Człowiek

Wstępniak:

Samotny wędrowiec podążał leśnym traktem. Jego kroki, choć szybkie i zdecydowane, pozostawały jednak bezszelestne. Tylko czasami dał się słyszeć delikatny furkot długiej, peleryny okrywającej pokaźnych rozmiarów posturę wędrowca. Była już ciemna noc, chociaż akurat to nie miało najmniejszego znaczenia. Ciemność tylko odrobinę rozjaśniana słabym światłem księżyca w pełni. Lecz nawet największa ciemność, nie zmusiłaby piechura do nawet minimalnego zmniejszenia tempa marszu. Cel jego wędrówki, był już bliski.
Jeszcze chwila marszu i zwarta masa leśnego gąszczu, ustąpiła miejsca otwartej przestrzeni. Wędrowiec zatrzymał się gwałtownie na skraju urwiska. U jego stóp rozciągała się ogromna dolina. Stojąc tak, wydawałoby się - na krańcu świata - spoglądał daleko przed siebie, sięgając wzrokiem aż po postrzępiony górskimi szczytami horyzont.
Miał przed sobą niesamowity widok. Od skraju urwiska, po majaczący daleko masyw górski rozciągała się dolina, gdzieniegdzie porośnięta karłowatym lasem. Wszędzie panowała ciemność i gęsta mgła. Jej białe macki sięgały ponad urwisko, chciwie oplatając stopy podróżnika, jakby chciała zaciągnąć go do swojego siedliska gdzieś w głębi doliny. Najwspanialsze jednak było to, co znajdowało się dokładnie pośrodku tej niesamowitej przestrzeni. Wielka, otoczona potężnym murem forteca, a raczej mocno ufortyfikowane Imperium. Poza kilkoma jasnymi punkcikami pochodni na wartowniach wszędzie panowała ciemność.
Było to miasto zwane Vasurion, cel podróży tajemniczej postaci. Wędrowiec ocknąwszy się z zamyślenia, ruszył dalej ścieżką. Prawie niewidoczna wśród nagich skał, wiła się ciasnymi serpentynami, schodząc na dno przepaści i niknąc w ponurym lesie.
Podróżnik szedł szybkim krokiem, momentami prawie biegł. Nie znosił otwartych przestrzeni. Z ogromną ulgą zagłębił się w ciemny las i dopiero wtedy lekko zwolnił tempo marszu. Kochał te podziemne chaszcze - poskręcane jak kalekie drzewa, trzask pękających pod stopami wyschniętych gałązek.
Niestety, wędrowiec po raz kolejny musiał wyjść na otwartą przestrzeń. Las się skończył, ale tuż przed nim wyrosły potężne mury miasta. Na wrotach stacjonowało kilku wartowników, obserwując ewentualnych przybyszy wychodzących z lasu. Gdy ujrzeli mężczyznę kazali otworzyć bramę a ten wślizgnął się do środka...

Ogólne:

Imię - Adirael
Nazwisko - Jagart
Rasa - Człowiek
Klasa - Wojownik
Wiek - 18 lat
Bóstwo - Deru
Wzrost - 180 cm
Waga - 75 kg
Kolor oczu - Czarne
Kolor włosów - Czarne


Wygląd:

*Drzwi do komnaty otworzyły się, do pomieszczenia wkroczył młodzieniec pewnym a zarazem zręcznym krokiem. Na ścianach pomieszczenia wisiały ogromne, sięgające ziemi płachty czarnego materiału z wyszytym czerwoną nicią herbem królestwa, pozostałe elementy wystroju były wykonane z wyjątkową starannością i gustem młodego władcy. Adirael - Wysoki, szczupły i dobrze zbudowany młody mężczyzna o szlachetnych rysach twarzy, Czarne włosy średniej długości były ułożone w odpowiedni sposób, oczy zaś tego samego koloru. Na dłoniach pierścienie. Na środkowym palcu prawej czarny ze srebrnym symbolem spirali, zaś na lewej dwa: przypominający tarcze i zwykły z czarnego metalu z zielonymi zdobieniami. W lewym uchu dwa srebrne kolczyki...Ubrany był w szaty wysoko gatunkowego materiału oczywiście cały strój był bogato zrobiony i wykonany z wyjątkową starannością, na plecach spoczywał czarny płaszcz misternie zdobiony złotą nicią. Jego oczy wpatrzone były w fotel na którym usiadł bez dłuższego zastanowienia. Westchnął lekko i przeniósł wzrok patrząc gdzieś przez dużą okiennice...ukazał mu się wspaniały obraz ciągnący się aż po horyzont...*

Charakter:

*Adirael po krótkim czasie wyszedł z swojej komnaty i skierował swoje kroki w stronę zbrojowni królewskiej. Na szczęście nikt nie przeszkodził mu w krótkim spacerze po ogrodach, zaczerpnął świeżego powietrza i skręcił w boczną drogę jego wyraz twarzy nie wyrażał żadnych emocji lecz tak naprawdę był to kamuflaż jego prawdziwego "ja". Nie należał on bowiem do osób spokojnych, uwielbiał kobiety i nie mógł usiedzieć dłużej niż godziny na jednym miejscu, był narwany, nieprzewidywalny, pewny siebie i swoich umiejętności jednym słowem był dumnym przedstawicielem swojej rasy. Szedł dalej czerpiąc z spokoju którego ostatnimi czasy miał mało, spoglądał co jakiś czas na prawo i lewo aż w końcu dostrzegł dużej wielkości budynek...były to koszary a tym samym zbrojownia, w około można było dostrzec różne materiały do treningu od kukieł treningowych po tarcze strzelnicze. Adirael stanął na chwilę przed wejściem i po krótkiej chwili wszedł do środka zamykając za sobą drzwi*

Ekwipunek:

*Wszedł do zbrojowni i przeszedł przed kolejne drzwi do o koła było dużo ludzi, każdy z nich miał swoje zajęcie i wykonywał je należycie. Król idąc długim korytarzem patrzył jedynie przed siebie a mianowicie na drzwi które zbliżały się z każdym krokiem, był to duży budynek który miał wiele pomieszczeń nie jedna osoba nie znająca dokładnie królestwa mogła by się tutaj zgubić, po krótkiej chwili młodzian dotarł do celu i otworzył drzwi przez które przeszedł. Było to pomieszczenie z całym Ekwipunkiem Adirael'a a dokładnie z tym standardowym i na poważniejsze bitwy...wszytko było na swoim miejscu młody władca posługiwał się bronią sieczną a dokładnie doskonale wykonanym, misternie zdobionym i dobrze wyważonym długim mieczem dwuręcznym jak i półtora ręcznym, nie preferował zbyt ciężkich zbrój które jak uważał ograniczały zręczność i spory zapas ruchów, dlatego używał zbrój w miarę lekkich które zapewniały dobrą obronę natomiast na bitwę dużych rozmiarów zakładał zbroję wykonaną przez swojego przyjaciela a mianowicie najlepszego kowala w królestwie. Była to ciężka pełna zbroja z Adamantu i jak cała reszta wykonana była z wyjątkową starannością o każdy szczegół z wygrawerowanym herbem na napierśniku, pancerz ten różnił się od innych ciężkich pancerzy istotnym faktem iż nie ograniczał ruchów ani zręczności a że Adamant chroni w pewien sposób przed czarną magią a głównie przed magią izolacji co sprawiało że jest to wspaniała zbroja, wręcz idealna*

Klasa:

*Pewnego dnia Adirael ruszył w stronę swojego ulubionego miejsca gdzie jako dzieciak często zaglądał. Kiedy dotarł na miejsce zauważył mały patrol Orków, byli oni podobni do tych którzy zabili mu ojca, w tym momencie emocje i gniew zaważyły na wszystkim szybkim ruchem wyciągnął swój miecz z pochwy i ruszył pół biegiem w stronę pierwszego najbardziej wysuniętego Orka wśród wszystkich. Cięcie, unik, blok, odepchnięcie. Ostra Klinga dwuręcznego miecza wbiła się gładko w ciało orka, który osunął się na ziemię. Adirael przekręcił rękojeść miecza tak, że w ciele ofiary powstała dziura wielkości pięści. Szybkim ruchem wyciągnął miecz. Krew orka prysnęła gdzieś w bok. Zdawał się tego nie zauważyć, bowiem był w szale walki. Zobaczył przed sobą dwóch następnych, a zarazem już ostatnich przeciwników. Ruszył w ich stronę. Biegł bardzo szybko, wykorzystując siłę pędu wykonał zamach dwuręcznym mieczem w odpowiedni sposób w stronę jednego z nich by za chwilę wykonać obrót i wykonać kolejne cięcie w stronę drugiego, Adirael był bardzo szybki i skuteczny. Zdumieni orkowie, zdążyli tylko wymienić między sobą spojrzenia, po czym ich ciała bezwładnie opadły na ziemie obficie krwawiąc. Nienawidził tych stworzeń, tylko dla tego że byli podobni do Yurgów, powycinał ich w pień. Młodzian zatoczył łuk mieczem i wytarł go z krwi orków po czym schował go do pochwy która spoczywała na jego plecach i po chwili ruszył dalej ścieżką w stronę miasta...*


Historia:

Pewnego wieczora. Wtedy wszystko miało swój początek:

*Z gardła młodej kobiety wyrwał się kolejny krzyk. Wycieńczona kilkugodzinnym porodem Lidia leżała na łożu w otoczeniu kilku najznakomitszych uzdrowicielek zamieszkujących Vasurion. Obolała i potwornie zmęczona opadła bez sił na poduszkę, gdy usłyszała donośny płacz dziecka. Wykończona jednak szczęśliwa że urodziła dziecko, nie istotna w tej chwili była płeć, uniosła nieco głowę i otworzyła oczy by spojrzeć na uzdrowicielki wyczekująco. Kapłanki zabrały noworodka i umyły je w specjalnie wykonanej misie wypełnionej czystą wodą* Chłopiec czy Dziewczynka ? *Zapytała zmęczonym głosem kobieta, najwyższa z kapłanek ujęła w ramiona małego Adirael'a i powoli podeszłą do Lidji* Jest to chłopczyk *odpowiedziała z uśmiechem i oddała dziecko matce. Adirael instynktownie przytulił sie do piersi matki a ta przytuliła go delikatnie z uśmiechem na twarzy.*

Kilka lat później:

Adirael urodził się w dosyć bogatej i szanowanej rodzinie. Był synem Wojownika zaś matka parała się białą magią. Ojciec od najmłodszych lat uczył go fechtunku białą bronią zaś matka uczyła go podstaw pisowni i czytania oraz innych niezbędnych rzeczy. Młodzik uczył się nadzwyczaj szybko, już jako nastolatek miał wysportowane ciało dzięki ciężkiemu treningowi, już bardzo dobrze potrafił czytać jak i pisać. Jednym słowem potrafił o siebie zadbać w każdej z dziedzin życia, miał wielkie ambicje i cel w życiu, chciał tak jak ojciec być wielkim wojownikiem jednak nie wiedział co tak naprawdę go czeka. Adirael prowadził dość wygodne życie zawsze był typem przywódcy wśród swych rówieśników przeważnie w różnego typu zabawach...powoli kształtował się jego charakter łatwo wpadał w złość był bardzo pewny siebie lecz nie dawał tego po sobie poznać by odnieść jak najlepsze wrażenie. Jednak to co dobre zazwyczaj szybko się kończy tak właśnie było w jego przypadku kiedy miał 14 lat zmarł jego ojciec który był autorytetem młodego Adirael'a, młodzian jednak dzielnie znosił ten fakt czasami nawet nie mógł w to uwierzyć lecz powoli, z dnia na dzień uczył się z tym żyć, nie jeden człowiek załamał by się lecz nie on, nabrał jeszcze większej determinacji do dalszej pracy. Jego matka była bardzo mądrą osobą i kiedy nadszedł odpowiedni czas zaczęła uczyć syna sztuki dyplomacji i wszystkich umiejętności kierując go właśnie w kierunku Politycznym. Tak by wyrósł na mądrą inteligentną osobę a dzięki umiejętnemu treningowi w walce bronią sieczną miał zadatki na kogoś ważnego w ludzkim królestwie.

Początki władzy:

W wieku 18 lat młody Adirael został mianowany na Lorda jednego z pięciu fortów w królestwie Vasurion. Był to fort wybudowany przy granicy z Ortagonem, oddalony był o dwa dni drogi od Vasurionu tym samym jako pierwszy narażony był na atak ze strony Yurgów. Adirael w swoim czasie dowiedział sie że jego ojciec padł ofiarą jednego właśnie z tych ohydnych przerośniętych bestii których nienawidził jak tylko mógł i gdyby miał taką możliwość wypowiedział by i m wojnę i zrównał ich z ziemią lecz był rozsądny i wiedział że siły militarne nie są wystarczająco silne po długiej wojnie z Elfami i Krasnoludami. Jak dotąd było spokojnie co nie pasowało narwanemu młodzieńcowi który pragnął rozwoju sytuacji aż w końcu stało sie coś czego się nie spodziewał, Król Dragomir abdykował co znaczyło że w najbliższym czasie rozpoczną się wybory na nowego władcę Królestwa wśród Lordów. Adirael dostrzegł w tym szansę dla siebie wiedział że jeżeli on zdobędzie władzę bieg Historii potoczy się zupełnie inaczej...*

Zalety i Wady:

Zalety:

- Wysportowane i wyćwiczone ciało a co za tym idzie duża siła fizyczna.
- Szybkość - Po przez treningi Adirael stał się naprawdę bardzo szybki.
- Wytrzymałość - Dzięki ciągłej determinacji i uporowi stał się wystarczająco wytrzymały.
- Styl walki - Walcząc na początku mieczem dwuręcznym ułożył w ten sposób swój styl walki który jak sam uważa jest skuteczny, od jakiegoś też czasu zaczął posługiwać się mieczem półtora ręcznym.
- Spryt i spostrzegawczość - Może dzięki temu zauważać słabsze strony mało zaawansowanego przeciwnika.
- Mądrość i Intelekt - Każdy dobry władca nie może obyć się bez tych cech.
- Umiejętność pisania i czytania.


Wady:

- Impulsywność - łatwo go wytrącić z równowagi.
- Ma nadmiernie mniemanie o sobie.
- Słabość do kobiet.
- Upór - Ciężko przekonać go do swoich racji.

_________________
Nie patrz mi w oczy
To może boleć...
Nie patrz w mą dusze
Bo możesz utonąć...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Wyświetl posty z ostatnich:   
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)

Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Strona 1 z 1
Forum Amadrea Strona Główna   ~  Karty postaci

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu


 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach




Powered by phpBB and Ad Infinitum v1.03


(-1 2/4003 9/0.18093) MojeForum.Net - darmowe forum